Imagin Harry

DLA MOJEJ KOLEŻANKI JULII. NAZWISKA NIE ZDRADZE.
Pewnego słonecznego dnia,obudziłaś się gdyż promyki słońca muskały twoją twarz nie
dając Ci spać. Otwierając oczy dopiero uświadomiłaś sobie jak bardzo chce Ci się pić.
Wstając z łóżka powędrowałaś prosto do kuchni. Wyjmując szklankę z górnej szklanej
szafki rozmyślałaś o swojej wczorajszej kłótni ze swoim chłopakiem. Był nim jeden z
członków znanego boysbandu na świecie. Miał on piękne zielone oczy i czupryne z burzą
lśniących loczków. Jego imię brzmi Harry. Pokłóciłaś się z Harry'm jak zwykle o byle co,
ale bałaś się, że tym razem możesz go stracić po tych ostatnich słowach, które od niego usłyszałaś. A brzmiały one tak : ,, Skoro jestem naprwde dla Ciebie ciężarem...to może my
wcale nie pasujemy do siebie ?! Może odejde od Ciebie i będziesz miała święty spokój ?! ``
Po tych słowach Harry wyszedł i trzasnął drzwiami. Z rozmyślań obudziła Cię suchość w
gardle. Nalałaś sobie do szklanki soku jabłkowego i już po chwili nieustająco piłaś to gasząc swoje pragnienie. Postanowiłaś, że zrobisz i zjesz sobie śniadanie, bo i tak już nie zaśniesz.
Zrobiłaś sobie pyszne naleśniki z sekiem waniliowym, polewą truskawkową i malinami, taki
mix. Po chwili przyszedł do Ciebie sms. Otworzyłaś go.
,, Hej [T.I]. Możesz się dzisiaj
spotkać? Mam nadzieje, że tak
Park g. 17:00.
Czekam przy fontannie.
Harry xx "
Po przeczytaniu wysłałaś mu szybką i krótką odpowiedź.
,, Jasne
[T.I] xx "
Była dopiero dziesiąta. Kilka godzin przesiedziałaś na oglądaniu telewizji, słuchaniu piosenek
i czatowaniu z poszczególnymi osobami na Fb. Gdy była już 16:00 zaczęłaś się przygotowywać do spotkania z Hazzą. Po ubraniu się wyszłaś z domu obawiając się jednego... zerwania...
Po kilku minutach byłaś już na miejscu. Byłaś w pięknym zielonym parku. Po chwili ujrzałaś
go siedzącego na waszej ulubionej ławce przy fontannie. Czemu akurat ulubionej? Tam się poznaliście. Podeszłaś do niego i przywitałaś się ze spuszczoną głową.
- Hej Harry.
- Cześć. - powiedział cicho, prawie niesłyszalnie. - Chciałbym Cię gdzieś zaprowadzić.- powiedział i złapał Cię za ręke. Szliszcie w milczeniu. Po kilku minutach przystanął, a ty wraz z nim. Rozejrzałas się dookoła. To była plaża. Rozejrzałaś się jeszcze bardziej po czym dostrzegłaś na plaży duży napis ułożony z kamieni i muszelek- " Przepraszam ", a kilka metrów dalej napisanie z bursztynów - I love you . Spojrzałaśna Harry'ego. On spojrzał się Tobie w oczy i pogłaskał po policzku.
- Przepraszam. Wybaczysz mi? Poniosło mnie, źle się zachowałem.
- Oczywiście, że Ci wybacze- chciałaś już go pocałować, ale Harry schylił się i klęknął przed Tobą . - założył Ci pierścionek na palec i już po chwili wasze usta z łączyły się w długim i namiętnym pocałunku.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wreszcie napisałam. Sorry za błędy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz